• Wpisów:366
  • Średnio co: 22 godziny
  • Ostatni wpis:20 dni temu
  • Licznik odwiedzin:31 635 / 349 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
No witajcie, na wstępie chce Wam podiękować za to że czytacie, za to że tu jesteście i próbujecie mnie zrozumieć. Doceniam każdego, kto próbuje mnie chociaż troszkę zrozumieć, nie zawsze sie tak da ale liczą się chęci. Ponownie będę pisać o negatywnych emocjach, ktore jak najbardziej dominują teraz wokół mnie. Jestem ciekawa czy to się kiedykolwiek zmieni, kazdego poranka budze sie z nadzieja ze to uczucie jakie czuje wewnatrz zniknie bezpowrotnie i wreszcie odetchne z ulga. Dzisiaj zaczęłam myśleć o tym co inni chcą mi powiedzieć, może ich krytyka ma na celu mi pomóc, nigdy nie postrzegałam tego jako coś dobrego, być może od czasu do czasu taki kop jest potrzebny żeby się ogarnąć i nie pierdolić farmazonów tylko dostrzec swoje własne błędy.. nie wiem juz co sie dzieje ze mna i z tym swiatem. Kazdy mowi mi co innego, pogubilam sie i to bardzo.
Czuje sie jak z innego swiata, juz nic nie ma chyba znaczenia, no moze fotografia, dzieki niej czuje ze moja radosc jeszcze nie umarla, jest gdzies tylko musze sie do niej dostac, dokopac tylko pytanie jak?
Chyba umieram... to znaczy jeszcze gdzies tam sa pozytywne emocje, ktore za wszelka cene musze pielegnowac zeby sie nie ulotnily..
kiedys wszystko bylo takie proste, z wiekiem wszysto staje sie trudniejsze
Moze Bog wystawia mnie na próbe.. dane jest mi cierpiec psychicznie ale w pewntm stopniu tez fizycznie. To trudne i bolesne, nikomu nie zycze. To wlasnie jest czarna dziura, ktora mnie wchlania.. Licze na to ze nie poddam sie i bede z tym walczyc jak to robilam dotychczas. Jak myslicie warto sie starac? Isc naprzod? Bo mam wrazenie ze to bezsensu.. a moze jest sens, ukryty.. niewazne ale moja dusza jest juz zmeczona na ciągłą walke..
Od srody zastanawiam sie nad tym co robie zle, jakie popelniam bledy, dlaczego ludzie az tak mnie nienawidza, jestem az taka zla...
mam setki mysli na sekunde, nie potrafie znalezc odpowiedzi na wiekszosc z tych pytan, ale porusze temat swojej osoby..
idealna nie jestem, kiedys dazylam do perfekcji, staralam sie byc taka jaka inni mnie widzieli, zylam zyciem innych nie swoim wlasnym.. czas to zmienic, czas zmienic podejscie do tego co mnie otacza. Zaczne moze od tego ze juz nie zamierzam sie zmieniac, jesli mnie nie akceptuje ktos, to trudno, ja nie kolekcjonuje znajomych. Najwazniejsze jest to ze sa osoby na ktore zawsze moge liczyc, ktore mimo moich wad sa przy mnie. I z tego powodu im dziekuje, swiadczy to o tym ze mnie akceptuja i nie probuja na sile zmienic..
znosza moje pieprzone kaprysy, chamskie odzywki, ale SA! czasem udaje zimna suke zeby dali mi po prostu spokoj, to jest taki pancerz, ktory ma mnie chronic.. bo gdybym pokazala jaka slaba jestem mysle ze byloby jeszcze gorzej. Swoje zycie wciaz przezywam w rozmysleniach na zalosnym pisaniu, poniewaz swiat zewnetrzny staje sie coraz bardziej bolesny i nie do wytrzymania, tak jest lepiej, wole pozostac w cieniu, a reszta niech mysli ze jest wszystko w porzadku, pomimo ze to cierpienie, ktore przezywam jest jak uklucie pszczoły badz trzmiela.. Mam nadzieje ze przyjdzie taki moment ze to minie ze przekrocze te bariere cierpienia i zaczne zyc tak jak bym tego chciała.
Nie wiem czy to co napisałam ma logiczny przekaz, ale wszystko jest takie oderawane, co chwile myslami gdzies indziej.. dlatego tak samo moje wypociny, takze troszke 'poszarpane'
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Szkoda że w życiu nie ma takiej opcji " usuń wszystkie smutki"
 

 
Tęsknię za Nim! Nie moge dalej uwierzyc ze nie ma go posrod nas..
Tyle bylo przed nim, a skonczylo tak jak sie skonczylo...
mam nadzieje ze nikt nie zapomni o Lilu! :c
Rest in peace < 3
 

 
Dzien dobry, dawno mnie tu nie bylo, ale nie mam sil na nic, przezywam w zyciu trudny okres...
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Naprawdę głębokiego smutku nie da się wyrazić nawet łzami.

 

 
brak emocji, uniesień, spełnienia. NIC.

 

 
Są słowa, które przypier dalają w mordę mocniej, niż pięść.

 

 
Największym błędem jest udawanie, że to co nas boli, jest nam obojętne.

 

 
Manipuluje moim emocjami, sprawia że czuję się winna nawet wtedy kiedy to On robi źle.

 

 
zakazane pragnienia.
 

 
Żyjmy chwilą, zarażajmy radością.

 

 
Dziś gubię się w labiryncie wniosków.
 

 
Powinnam już iść spać, bo mi się w głowie pierdoli od tych przemyśleń.

 

 
Sobie zapalę i wypiję, żeby zalać te żale.

 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Nie znasz mojego mózgu, Tak dobrze, jak znasz moje imię. Nie znasz mojego serca, Tak dobrze, jak znasz moją twarz.
 

 
Nie rzucaj słów na wiatr, jeśli nie wiesz, dokąd je zaniesie.
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Przejmuję się kimś, kto nie przejmuje się mną.
 

 
Nie zawsze na zewnątrz widać, co człowiek czuje w środku.
 

 
Na błędach uczymy się dopiero wtedy, kiedy zaczynają boleć.